wtorek, 31 stycznia 2017

Współczesna dystyngowana panna

Niejednokrotnie oglądając stare filmy w których to przedstawiane były kobiety piękne, eleganckie i przede wszystkim dystyngowane zastanawiałam się czy można taką być współcześnie. Wiecie... dobrze ułożoną i piękną damą o nienagannych manierach. Po wielu dniach rozmyślań doszłam do kilku wniosków, którymi chciałabym się z Wami w dzisiejszym poście podzielić, a ponadto zwrócić Waszą uwagę na kilka niezwykle istotnych cech, które powinna posiadać współczesna dama. 

Swoje rozważania zacznę może od tego, że czasy niesamowicie się zmieniły, to też trudniej jest być tą stereotypową damą, taką jaką była niegdyś szlachcianka, która w sumie zajmowała się wyłącznie sobą, a codzienne obowiązki wykonywała służba. Na taki "luksus" w dzisiejszych czasach pozwolić może sobie niewiele osób, to też na kobiecych głowach spoczywa wiele obowiązków, którym nie raz ciężko podołać. Życie zawodowe i rodzinne zabiera Nam wiele czasu. Codzienne dążenie do tego, żeby zrealizować własne marzenia i plany przyczynia się do tego, że zapominamy o sobie. Jeśli już Nam się przypomni, to jest nam przykro, ponieważ od dawna marzyłyśmy o tym, żeby zrobić sobie nową fryzurę, czy też pójść do kosmetyczki, ale zawsze było coś ważniejszego. No bo jak to tak zostawić rodzinę bez obiadu, czy też z zakurzoną podłogą. Muszę przecież jeszcze zrobić zakupy, odkurzyć pustynię i pójść z psem do weterynarza. No jak?!

Wiesz jak? Po prostu na jeden dzień wszystko pier*olnij! Nikomu nic się nie stanie jak raz zamiast ciepłego obiadu zje kanapki lub jajecznicę zrobioną przez partnera. Od zakurzonej podłogi jeszcze nikt nie umarł, może poczekać ten jeden dzień, który poświęcisz tylko dla siebie. Pozwól sobie być damą. Taką kobietą jaką chciałaś być zawsze. Zasłużyłaś na to! Nie zapominaj o sobie, bo później, na starość, będziesz miała do siebie żal za to, że nie pozwoliłaś sobie na to, na co miałaś w danej chwili ochotę, chociażby miał to być skok ze spadochronem, czy też zwykły wypad na Mazury. 

Współczesna dystyngowana panna/dama

W tym punkcie chwilę się zawiesiłam i długo spokoju nie dawała mi myśl jaka tak właściwie powinna być ta dystyngowana panna czy dama. Obserwując otaczającą mnie rzeczywistość, a przede wszystkim otaczające mnie kobiety stwierdziłam, że tak naprawdę w XXIw. ciężko jest zebrać taki katalog cech, który miałby idealnie odzwierciedlać jaka ma być dystyngowana kobieta. Już nie jest tak jak dawniej, że elegancką damą była ta, która była wyższego pochodzenia, miała bogatego męża i piękną posiadłość. Teraz dystyngowaną damą może być każda z Nas, ponieważ tak naprawdę można wyodrębnić tylko kilka cech wspólnych dla wszystkich dam. Nie mam tutaj na myśli kategorii kobiet zadufanych w sobie, noszących głowę wysoko i przemądrzałych. Mam tutaj na myśli normalne kobiety, bohaterki każdego dnia, które po prostu znajdują chwilę dla siebie, żeby się sobie podobać i żeby być szczęśliwymi i spełnionymi istotkami. 

Każdy jest w stanie przyznać mi rację w tym, że kobiety są prawdziwymi siłaczkami, które potrafią ogarniać kilka rzeczy na raz, są multizadaniowe. Pracują, zajmują się domem, dziećmi, poszerzają stopniowo swoje pasje, uczą się, rozwijają, rozwiązują problemy, a to wszystko w 24 godziny! Nieocenione źródło energii. Jestem z Was babeczki dumna i cieszę się, że mogę być jedną z Was!

Wracając do kwestii bycia damą... W mojej opinii, a bynajmniej ja osobiście tytułuję dystyngowaną panną czy też kobietą każdą przedstawicielkę płci pięknej, która posiada w sobie kilka cech. Jakich? Za chwilę Cię wtajemniczę.

Kulturalna 

Osobiście odnoszę wrażenie, że często kobiety zapominają o kulturze. Naprawdę! Począwszy od tego w jaki sposób się wysławiają, nie dopuszczając np. kogoś do głosu lub też mówią na tyle głośno, że na spokojnie osoba przechodząca drugą stroną ulicy usłyszy na jaki temat przeprowadzana jest rozmowa, a co najgorsze (kalam się sama przed sobą, bo ten błąd popełniam,ale nad nim pracuję!) strasznie przeklinają. Ostatnio chwilę się zastanowiłam nad sposobem w jaki się wypowiadam i załamałam się okrutnie. Zrozumiałam, że naprawdę dużo przeklinam i to nie tyle z nerwów, co po prostu z przyzwyczajenia. NAJGORZEJ!!! Pamiętam jak byłam w 6 klasie podstawówki i koleżanka była taka dorosła bo przeklinała, a ja jeszcze nie umiała. No. Nauczyłam się, a jak. Aż za bardzo. W rozmowie z obcymi hamuję się i nie używam słów potocznie uznawanych za wulgarne, ale ze znajomymi... Niestety. Zdarza się. Często. Uwielbiam rozmawiać z kobietami, które mówią w prosty sposób, ale stonowanym głosem i bez przekleństw. Miód na moje uszy. Wtedy myślę sobie "Jaka ta babeczka kulturalna. Aż miło jej posłuchać!". Nie uważam, żeby całkowicie zakazać używania tego typu słów, natomiast żeby się ograniczać do stosownego minimum, a najlepiej słowa wulgarne zastępować w swoim słowniku innymi, neutralnymi, które nikogo nie urażą. Zwróciłam uwagę na to, że wiele młodych dziewczyn, tych jeszcze z gimnazjum, w swoim słowniku niejednokrotnie posiadają więcej wulgaryzmów niż słów normalnych i chcąc przekazać w rozmowie jakąś informację okraszają ją taką ilością tych słów, że zatraca się sens wypowiedzi.

Inteligentna

Uważam, że każda kobieta powinna być inteligentna i mieć chociaż minimalną wiedzę na niektóre tematy, tak aby mogła zabrać głos w każdej konwersacji, ale przede wszystkim aby nie czuła się zakłopotana w obecności osób posiadających konkretne zainteresowania. Nie ma nic gorszego jak przebywanie z kimś, kto nie wie, często nawet podstawowych rzeczy, na temat tego w jaki sposób funkcjonuje nasze państwo, kto je reprezentuje, jakie korzyści np. daje nam przynależenie do jakiejś instytucji. Nie mając pojęcia o podstawowych prawdach jakimi rządzi się świat wyrządzamy sobie krzywdę, ponieważ nieświadomość rodzi oczywiste konsekwencje, dlatego też nie interesując się tym, co dzieje się w kraju, bo "to nie moja sprawa" lub "a co mnie to obchodzi" wyrządzamy krzywdę przede wszystkim sobie, bo w XXI wieku jest naprawdę wielu przebiegłych ludzi, którzy wykorzystają naszą naiwność i na tym się wzbogacą, gdy tak naprawdę samemu mogliśmy wszystkiemu zapobiec zerkając czasami na informacje w telewizji lub czytając artykuł w gazecie skupiający się na czymś innym niż życie gwiazd i to kto ma z kim romans. Dlatego też drogie Panie OCZY I USZY SZEROKO OTWARTE! Wiecie jakie to miłe uczucie, gdy ktoś zaczyna rozmowę na jakiś temat, a wy posiadacie wiedzę, dzięki której rozmowa nie ucina się po 2 zdaniach? Nie do opisiania! Badźmy rządne wiedzy i cały czas się uczmy, aby być jak najlepszą wersją siebie!

Elegancka

Każdej z Nas zdarzyła się modowa gafa. Każda z Nas nie raz powiedziała, że nie stać mnie na to, żeby mieć piękne i modne ubrania. Jeśli tak nie było to chylę czoła. Ja tak naprawdę każdego dnia popełniam ubraniową gafę i nie wiem jak to możliwe, bo w mojej wyobraźni jestem prawdziwym projektantem mody, który wie co do czego idealnie pasuje, a jak przyjdzie co do czego, zawsze dorzucę coś niepotrzebnego. Wiecie co uważam za swoją zaletę? To, że stale z tym walczę i próbuję zmienić sposób w jaki się ubieram i to jak wyglądam, żeby jak najpełniej realizować swoje wyobrażenie o mnie! Jeśli wydaje Ci się, że żeby być elegancką powinnaś ubierać się w ubrania zagranicznych projektantów to bardzo się mylisz. Ilość sieciówek dostępnych na naszym rynku, a także butików stacjonarnych i internetowych umożliwiają Ci zaopatrzenie się w piękne i gustowne ciuszki, w których będziesz wyglądać olśniewająco. Jeśli obawiasz się, że to mocno nadwyręży Twój budżet odłóż sobie trochę pieniędzy i poczekaj na promocję, a wtedy kupisz sobie kilka fajnych ubranek dobrej jakości. Nie bój się inwestować w siebie! Możemy zauważyć, że ubiór często jest Naszą wizytówką, dlatego też lepiej ubrać się czysto, skromnie i schludnie, ażeby efekt końcowy był lepszy od narzucenia na siebie sterty niepasujących do siebie ubrań lub też niestosownych na daną okazję.

Zadbana

Uważam, że każda kobieta w granicach swoich możliwości powinna być zadbana. Znaleźć taką część w swoim budżecie, którą będzie mogła przeznaczyć na nowy puder, tusz czy też perfumy. Aktualnie mnogość kosmetyków obecnych na rynku p0zwala Nam na kupowanie produktów często za kilka/kilkanaście złotych, a dobrze dobrane do naszej urody, nie zawsze będą odbiegały jakością od produktów markowych. Ponadto każda kobieta ma prawo wyglądać ładnie dla siebie. Wystarczy delikatny makijaż, aby twarz wyglądała na rozpromienioną. Ładnie pomalowane paznokcie będą zupełnie inaczej prezentowały Nasze dłonie (zauważyłam po sobie). Jeśli tylko coś Ci przeszkadza w Twoim wyglądzie to to po prostu zmień. Uważasz, że tych dodatkowych kilogramów jest za dużo, to je zgub. Nie narzekaj, że karnet na siłownię jest strasznie drogi i przez to nie możesz ćwiczyć. Jest pełno filmików i aplikacji, które pozwolą Ci spalić taką ilość kalorii jak na siłowni. Brak dietetyka również można zastąpić. Wystarczy zastanowić się co jest nie tak, czego jem za dużo, zerknąć na opakowanie ile dany produkt ma kalorii, odstawić słodycze i gazowane napoje, jeść np. do godziny 18 i po kilku miesiącach Twoim oczom ukaże się w lusterku piękna  panna z kilkoma kilogramami mniej na wadze. Zapewniam!

Kończąc już ten i tak za długi post, chciałabym wymienić jeszcze jedną cechę. Pewność siebie.

Każda kobieta powinna być pewna siebie i swojej wartości. Powinna wiedzieć, że zawsze chcieć to znaczy móc, że nie jest bezradna, a tym bardziej nie jest skazana na dostosowywanie się do innych. Bądź sobą! Najważniejsze jest to, żebyś to Ty miała na swój temat dobre zdanie i postrzegała siebie jako dystyngowaną damę,bo na to zasługujesz, bo jesteś wyjątkowa, bo wszystkie jesteśmy inne, ale każda z Nas może być piękna. Pamiętaj o tym! Tylko wówczas, gdy Ty będziesz szczęśliwa sama ze sobą będziesz w stanie dać szczęście innym.

13 komentarzy :

  1. Bardzo fajny wpis, masz przyjemną lekkość pióra i dobrze się Ciebie czyta choć post trochę za długi. Pamiętaj, że każda dystyngowana Panna poza cechami które opisałaś, jak każda kobieta, miała także i drugą twarz, tą pełną pragnień, fantazji i dzikich żądzy, które bezpruderyjnie spełniały w alkowach swoich bogatych komnat :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Prawdziwa dama, to Twoja mama. - Chyba jedyna mądrość życiowa Popka ;d.
    A tak całkiem na poważnie, to myślę, że chociaż czasy się zmieniają, to podziały społeczne nie do końca. I może nie objawia się to obecnie w taki sam sposób, jak wieki temu, ale jednak nie każda kobieta może być damą, chociaż oczywiście klasa średnia obecnie też w to wpada. Tylko z drugiej strony nierówności społeczne są większe niż kiedykolwiek w historii ludzkości. Ale damą się jest, a nie bywa.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się z Tobą w 100%. Z podziałami społecznymi można walczyć, a tym bardziej można z tych niższych sfer się wydostać. Wystarczy tak naprawdę chcieć i do tego dążyć,a możliwości jest wiele,więc zawsze się znajdzie sposób. Dziękuję za szczery komentarz i pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla mnie damą do naśladoeania zawsze będzie moja mama. Madrze napisany post, zgadzam się w 100% i czekam na kolejne takie posty. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdecydowanie zgadzam się z postem i komentarzem wyżej. Dla mnie prawdziwą damą zawsze będzie moja mama :) Chciałabym w przyszłości wyrosnąć na tak rozsądną, utalentowaną, odpowiedzialną i kochaną kobietę jak ona:)

    OdpowiedzUsuń
  6. ( Kulturalna) Moim zdaniem najgorszą rzeczą jaka teraz istnieje to naśladowanie innych ludzi i podążanie z atrendami. Obecnie ma czegoś takiego jak dama, zasady i manier. A szkoda, bo damą i gentelamanem trzeba być na co dzień. Teraz wszyscy idą za tłumem i nie potrafią się zachować nawet w kawiarni.. Kiedyś nie do pomyślenia byłoby, żeby korzystać z telefonu na spotkaniu z przyjaciółką czy podczas seansu w kinie. Ludzie bardziej przykładali się do zachowań z klasą, a teraz... wszyscy chodzą ze spuszczoną głową, w słuchawkach z instagramie w tle. Nawet na spotkaniu ze znajomymi nie potrafimy wytrzymać bez telefonu. Maniery są na bakier... Mądry wpis, dla mnie wzorem do naśladowania jest moja ciocia i babcia. One naprawdę potrafią się zachowac i moim zdaniem wynika to z tego, że nie przesiąknęły modą tylko stosują zasady z ubiegłych lat i świetnie im to wychodzi,. :)
    (Elegancka) i (Zadbana) Dawniej kobiety nie miały do wybory 10 gablot z kosmetykami w douglasie czy rossmannie a potrafiły wyglądac szykownie i elegancko. nie było tylu sklepów i pieniędzy, a zawsze wyglądały wyjściowo. Teraz czasy się zmieniły i mimo tego, że tak naprawdę mamy masę rzeczy, dzięki którym możemy o siebie zadbać to z nich nie korzystamy. Kiedyś kobieta potrafila zdziałać cuda jedną szminką, tuszem w pudełeczku i sukienką od krawcowej. Teraz, tona makijażu, trampki na koturnie i ogromne kozaki z odstajaca cholewą + guma do żucia to symbol klasy i bycia na czasie.

    OdpowiedzUsuń
  7. naprawdę świetnie piszesz :) czytanie Twoich postów to przyjemność :)

    OdpowiedzUsuń
  8. WOW! Pierwszy raz widzimy wpis o takiej tematyce :) Bardzo fajnie wszystko rozpisane! Zgadzamy się z Tobą w 100% ^^ Racja! Kobiety tego wieku potrafią ogarnąć dom, rodzinę, zrobić obiad, a pomiędzy tym wyskoczą sobie jeszcze na zakupy i to wszystko w 24h! <3 Super wpis. Buziaki ;*

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo podoba mi się post! :) Piszesz równie zgryźliwie co ja :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Cieszę się,że post przypadł Ci do gustu! Długo zastanawiałam się czy warto go publikować,ale dzięki takim osobom jak Ty wierzę,że miało to jakiś sens 😀

    OdpowiedzUsuń
  11. Dokładnie! Czasy i przede wszystkim zachowania ludzi bardzo się zmieniły. Ciekawie by zareagowali nasi przodkowie wstając z grobów...
    Też bym potrafiła wszystko na raz ogarnąć, pogodzić, ale lenistwo i zapier... niczanie czasu mnie prześladuje. ;-; I weź tu żyj...
    O kulturzze większość społeczeństwa zapomina, nic na to nie poradzisz.

    OdpowiedzUsuń
  12. Chciałam napisać "moim zdaniem najważniejsza cecha to..." , ale, kurczę, zawarłaś tu wszystkie cechy, które powinna mieć dystyngowana panna.
    Dobrze, że wspomniałaś o tym, że powinna być "zadbana", jak widzę wymalowane i wystrojone dziewczyny z brudem pod paznokciami, lub brudnymi zębami ... to mi ciarki przechodzą

    OdpowiedzUsuń
  13. Ojejku, hahaha :D Ostatnio widziałam taką pannę! No tragedia :P Jasne, rozumiem, że to wymaga odrobiny czasu. ODROBINY! Jak już się nie chce paznokci malować to wystarczy je przyciąć i oczyścić... No, ale mam nadzieję, że z czasem wszyscy zrozumieją, że takie szczegóły źle o człowieku świadczą. Buziaki!

    OdpowiedzUsuń

Designed by Blokotek. All rights reserved.