sobota, 11 marca 2017

20+2

Dzisiaj powinnam Was powitać chyba niczym Bridget Jones dzierżąc w swej dłoni lampkę wina, ale obejdzie się bez niego (chyba!).

Dokładnie 22 lata temu pewna równie Dystyngowana Pani o pięknym licu i blond włosach, o tej godzinie trzymała na swych spracowanych dłoniach małe,pulchniutkie, grubaśne dziecię,które otworzyło nowy rozdział w jej dojrzałym życiu. Mimo wielu obaw związanych z późnym macierzyństwem cieszyła się z tego rumianego i rozdartego brzdąca.

Mam nadzieję,mamo!

Na ten moment z  okresu mej świetności pozostała mi już tylko cecha rozdartej. 

Każdego roku, dokładnie 11 marca siadam w kąciku i zdarza mi się uronić kilka łez,ponieważ dociera do mnie jak szybko ucieka mi czas. Przypominają mi się chwilę z dziadkiem,z którym i za którym szalałam bez pamięci; pierwsze wrażenie,gdy w wieku 6 lat po raz pierwszy przekroczyłam z mamą próg szkoły i byłam wtedy już taka dorosła! Pamiętam jak bawiłam się w policjantkę i wypełniłam stosy niezrozumiałych dokumentów.  Ba! Swoje pierwsze makijaże,gdy używałam błyszczyka jako cienia do powiek (chyba już wtedy przewidziałam,że ktoś wymyśli płynne cienie,z których będę korzystać za jakieś 17 lat), albo jak bawiłam się w dom czyniąc z psa dziecko,które nigdy nie chciało dać zmienić sobie pieluszki 😬. Jak tata nauczył mnie strzelać z wiatrówki do tarczy i wychodziło mi to naprawdę świetnie! Kilka lekcji życia danych mi przez mamę,które nie pozwoliły mi zwariować... I kilka sytuacji, które moje spokojne życie doprowadziły do rozsypki. Ale przetrwałam!

 O! Po latach wreszcie mogę podzielić się z Wami najbardziej krępującym wspomnieniem z lat dzieciństwa. Jak to bywa w życiu każdego podlotka i mi zdarzyło się wybrać na miasto po raz pierwszy w butach na obcasie. Pamiętam to jak dziś! O dziwo od tamtego czasu nigdy nie kupiłam tak wygodnych butów jak tamte 😂. Jako dumna młoda dama wyrwałam się do przodu,aby każdy podziwiał jak zjawiskowa jestem i nie przewidziałam jednego. Oddaliłam się odrobinę od taty i babci drepcząc z przodu z głową wyraźnie zbyt wysoko uniesioną,gdyż... w samym środku galerii handlowej nie zauważyłam ostatniego schodka i się przewróciłam (po co były tam te schodki?!). Będąc w pozycji na czworaka miałam nadzieję,że nikt tego nie dostrzegł. Uwierzcie, nigdy nie widziałam tak przerażonej miny,jak ta,która była wymalowana na twarzy Pana przed którym upadłam. Naprawdę! O dziwo moi kompani nie zauważyli tego żenującego upadku,więc wstałam i poszłam jak gdyby nigdy nic. Dokładnie rok później, w tej samej galerii, w tym samym miejscu, tata zaczął się nagle śmiać i wykrzyknął "Ej,a pamiętasz jak się tu przewróciłaś?!". Mało się nie popłakał że śmiechu. Z grobową miną rzekłam,iż nie pamiętam (pamiętałam aż za dobrze...). 

Wspomnień jest tyle,że mogłabym napisać książkę,która składałaby się z kilku naprawdę opasłych tomów. Ale wracając do rzeczywistości prawda jest taka,że tęsknię za beztroskimi latami dzieciństwa, gdy tak naprawdę o nic nie musiałam się martwić. Nie musiałam wstawać do pracy po 4 lub 5 rano,a każde wakacje miałam tylko dla siebie,w które to podróżowałam do babci w góry, oddalone od nas o ok.600km, które tak bardzo kocham. Teraz, gdy już jestem dorosła zaczyna mi coraz bardziej brakować czasu na proste rzeczy, na tygodniowy wypad do babci,której nie widziałam już kilka lat,a jestem świadoma tego,że czasu dla siebie nie będziemy miały już więcej. Brakuje mi tego luzu na którym opiera się każde dzieciństwo. 

Czas mija nieubłaganie i choć czasami tęsknię za tamtymi latami, to cieszę się, że dane mi jest być dorosłą. To właśnie teraz mam przy sobie wiele fantastycznych osób, które napędzają mnie do działania i wspierają na każdym kroku. Pozwalają też czasami pomarudzić na to jak wkurza mnie świat i jego niesprawiedliwość. Mogę też cieszyć się z tego,gdzie jestem i co osiągnęłam. 

I mimo tego, że często się denerwuję,bo problemów jest jakby więcej,to kocham żyć. 

Z tego miejsca chciałabym oczywiście podziękować,kilku ważnym osobom,którym naprawdę wiele zawdzięczam:

rodzicom, na których zawsze mogę polegać i nigdy mnie nie opuścili, kochali i kochają bezgranicznie mimo wielu popełnionych przeze mnie głupstw,a co najważniejsze wspierają;

mojemu D. za to,że wytrzymuje ze mną mimo mojego ciężkiego charakteru, spędza ze mną każdą wolną chwilę mimo zmęczenia i kocha nadal;

mojej M.,która dzielnie znosi moje towarzystwo na wszystkich wykładach i ćwiczeniach i z którą zawsze można pogadać;

I wam, dzielnym osobom,które zaglądają na mojego bloga 😍

Dziękuję! 

A sobie życzę w sumie szczęścia, bo to ono jest podstawą naszego życia. No i może tego,żeby pisanie tutaj szło mi trochę lepiej 😝. No i może jeszcze,żebym jakoś przetrwała ten rok i w końcu się wyspała!

No dobra,a teraz żeby nie było nostalgicznie, podzielcie się ze mną swoimi wspomniami z dzieciństwa i przemyśleniami na temat dorosłości! Jestem ciekawa czy macie dla mnie jakąś radę,która odmieni moje dotychczasowe życie?

Ściskam!

__________________________________

Kontakt/współpraca (cooperation): dystyngowanapanna@gmail.com

Fanpage na Facebooku: www.facebook.com/dystyngowanapanna

Instagram: @dystyngowanapanna / www.instagram.com/dystyngowanapanna

30 komentarzy :

  1. Ja także tęsknie za beztroskim dzieciństwem, ale każdy z nas jest kiedyś dzieckiem a później się starzeje, także najlepiej zaakceptować ten zegar biologiczny i kochać życie (jak to napisałaś) :) Ważne że dorastałyśmy w latach 90. miało to swój urok wg mnie, wakacje na podwórku, zabawy na dworze, nie było komputerów i internetów, wtedy było tak fajnie i swojsko ;) Pozdrawiam i sto lat! :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo dziękuję za życzenia! To prawda. Nam dorastało się łatwiej, miałyśmy prawdziwych przyjaciół,a nie internetowych. Teraz czasami wydaje mi się,że nie rozumiem nowoczesności, dzieciaków z telefonami nagrywajaących wszystko na fb... Ba! Dzieci teraz szybko stają się "dorosłe" :-) Ściskam ! :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystkiego najlepszego! Dużo zdrowia, szczęścia spełnienia marzeń blogowych i nie tylko... to nie do wiary, że ten czas tak szybko leci.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin :) super wspomnienia!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeju,dziękuję! :* Oj tak... Tylko patrzeć jak pojawią się u mnie pierwsze zmarszczki 😂😂 Oby te od śmiania :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Spełnienia wszystkich marzeń! Miło czytało się o Twoim dzieciństwie. Mi też się tęskni właśnie chyba najbardziej za wakacjami, kiedy to byłam dzieckiem i nie znałam pojęcia nudy. Zawsze miałam co robić, z kim się spotkać, w co się pobawić. Uśmiech i beztroska przebijają się przez te wspomnienia. Szkoda, że jako dorośli ludzie nie potrafimy być tacy szczęśliwi i beztroscy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj tak... W sumie teraz brakuje Nam czasu na wszystko... Nie wystarczy już krzyknąć,żeby ktoś z Tobą wyszedł na dwór,tylko trzeba się umawiać,żeby dana osoba znalazła chociaż godzinę na wspólny spacer... No,ale cóż. To my jesteśmy Panami swojego losu i jeszcze wszystko można zmienić! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Naprawdę świetny wpis! Życzę Ci spełnienia wszystkich marzeń i nie występowania następnych upadków! 😂

    OdpowiedzUsuń
  9. Wspaniale że masz takie fajne podejście i tyle wdzięczności :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Trzeba być wdzięcznym, wielu osobom zawdzięczamy to jacy jesteśmy! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kochana cudowny post. Wszystkiego dobrego Ci życzę, szczęścia, spełnienia marzeń i dużo sukcesów.

    OdpowiedzUsuń
  12. Wszystkiego najlepszego! :) Uwielbiam czytać takie historie innych osób, zawsze poprawiają mi one humor i sprawiają, że sama zaczynam wspominać... :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Haha 😂😜 Cieszę się,że udało mi się wywołać poprawę Twojego humoru! Dziękuję i ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Wszystkiego Najlepszego i spełnienia marzeń ♥
    Chętnie poczytałabym jeszcze takie historie z dzieciństwa są świetne!

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo dziękuję! :* Może jeszcze kiedyś powstanie taki wpis :P Zastanowię się nad tym ^^

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja nie wiem kiedy to zlecialo. Wczoraj 25, dziś 30. Fajna koncepcja urodzinowych podziękowań! Nigdy nie wpadłam na taki pomysł, a przecież to dzięki najbliższym nasze życie układa się w taki , a nie inny sposób. Wszystkiego dobrego!

    OdpowiedzUsuń
  17. Dziękuję! To prawda. Często zapominamy o tym jak wiele zawdzięczamy innym osobom, które od narodzin kształtują nasz charakter i to dzięki Nim znajdujemy się często w tym a nie innym miejscu. Wiadomo,że z czasem tych dobrych ludzi przybywa coraz więcej i za to powinniśmy być im wdzięczni. Za to,że byli, są i będą zawsze częścią naszego życia ❤

    OdpowiedzUsuń
  18. Hahahha hahaha ale sie nasmialam czytając o wpadce w galerii:-P Heheh kazdy z Nas ma taką wpadkę która pamieta bardzo dobrze ale udaje, ze nie wie o co chodzi... :-P

    OdpowiedzUsuń
  19. Ale,że jaka wpadka w galerii? 😂

    OdpowiedzUsuń
  20. Oj tak, dzieciństwo.. Coś cudownego. Najlepsze jednak są wpadki dnia codziennego hihi:) Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  21. Oj to prawda. Za dzieciaka potykalam się na prostej drodze. Nic się nie zmieniło! 😀

    OdpowiedzUsuń
  22. Przecudowny wpis!
    Sama nigdy nie miałam tak publicznej porażki jak Ty ze schodkami. Jako że mieszkam na wsi, moje wspomnienia wiążą się z chodzeniem nad rzekę, z przeskakiwaniem przez rowy, z powbijanymi w stopy gwoździami czy skręconą od roweru kostką. Pamiętam, jakby to było wczoraj, budowaną pod drzewem bazę, zabawę we wróżki w niewielkim lasku, który istnieje już tylko w mojej głowie, ponieważ przerobiono go na parking. Nowoczesność pochłonęła sporą część miejsc moich zabaw, jednak jestem szczęśliwa, bo wciąż mam je w pamięci.

    http://popsuty-kran.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. I to jest wspaniałe! To,że te miejsca na zawsze pozostają z nami,że w każdej chwili możemy do nich wrócić. Kiedyś dzieciaki nie potrzebowały internetu,żeby się fantastycznie bawić. No cóż... było lepiej... Ważne,że było nam dane żyć w tamtych czasach i że możemy też mieć wpływ na to,jak będzie wyglądało dzieciństwo naszych potomnych :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ooo! WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!!!!! ♥

    OdpowiedzUsuń

Cześć! Cieszę się, że tu jesteś i będę wdzięczna, jeżeli zostawisz pod tym wpisem komentarz.
Miłego dnia!

Komentując wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych.

Designed by Blokotek. All rights reserved.