marca 16, 2017

Lakier Realac, czyli nowości w paznokciowych zbiorach

Jakiś czas temu odkryłam w lokalnym sklepie lakiery hybrydowe marki Realac. Planowałam uzupełnić w końcu paznokcie,  więc stwierdziłam, że spróbuję pomalować je na zupełnie inny kolor, przy okazji sprawdzając nowy produkt, ponieważ uwielbiam robić tego typu testy. Zakładałam, że tym razem postawię na neon, ale w  ofercie nie było żadnego, który przykułby moją uwagę (jak każda babka miałam w głowie taki kolor, który jest niedostępny). Na moją decyzję wpłynął fakt, iż ten producent ma w swojej ofercie ponad 100 różnych kolorów (jak to usłyszałam, to zakręciło mi się w głowie z wrażenia). Postawiłam na lakier z numerkiem 16. Chciałam określić dla Ciebie jaki to kolor, ale niestety nie umiem tego zrobić. Gama kolorów, które potrafię nazwać jest uboga (wstyd!). Ten określiłabym mianem ciemnego/brudnego fioletu. *wertuję internety w poszukiwaniu jakiejś konkretnej nazwy*. Możemy pozostać przy ciemnym odcieniu fioletowego? :D
Produkt znajduje się w białej buteleczce o pojemności 8ml i jak informuje nas producent jest to kolorowy żellakier (wygodniej byłoby mówić lakierożel, ale jak zwał tak zwał). Lakier, czy też żellakier, jest przeznaczony do utwardzania zarówno w lampach UV 36W (2 minuty) jak i LED (30 sekund).
Naklejka na wierzchu ukazuje Nam jego kolor, ale przyznam szczerze, że w rzeczywistości różnią się one od siebie diametralnie. Gdyby nie fakt, że w sklepie znajdował się wzornik, prawdopodobnie bym go nie wzięła, ponieważ kolor wyglądał na zbyt fioletowy jak dla mnie (przyznam szczerze, że nawet na wzorniku widoczna była niewielka różnica od efektu, który uzyskałam po zrobieniu manicure, ale może wynikać to z tego, że wówczas cały lokal był bardzo oświetlony przez słońce).
Pierwsze wrażenie
Przyznam szczerze, że jestem bardzo zadowolona z tego zakupu! Za tą buteleczkę zapłaciłam 27.90zł, więc jest to standardowa cena dla tego typu produktów. Mimo, iż obstawiam, że nie jest to popularna marka, to naprawdę staje na wysokości zadania, ponieważ gęstość lakieru i jego pigmentacja są po prostu fantastyczne. Bez problemu utwardza się w mojej lampie UV. Świetnie się z nim pracuje dzięki temu, że jest gęstszy, przez co nie rozlewa się na skórki. Używam różowego żelu, więc w moim przypadku wystarczy już jedna warstwa tego żellakieru, by paznokcie były równomiernie pomalowane. W kwestii krycia naprawdę trudno jest go pobić.
Dodatkową zaletą jest fakt, iż kolor ten rzadko wygląda tak samo. Naprawdę. W pełnym słońcu jego barwę mogłabym określić jako ciemny fiolet, natomiast w cieniu lub przy niskim nasłonecznieniu przypomina... ciemny szary. Bardzo mi się to podoba, ponieważ dzięki temu mój manicure nie jest nudny. Ponadto, żeby moim dłoniom nadać trochę uroku użyłam matowego topu Neonail, który zakupiłam w drogerii Szminka (klik). Myślę, że następny wpis poświęcę właśnie temu produktowi. Ponadto, jak zaraz zobaczycie dorzuciłam także naklejki z kotkami <3.

[gallery ids="506,509" type="rectangular"]

A czy Ty słyszałaś kiedyś o Realac? Czy lubisz poznawać nowe, dotychczas nieznane marki i ich produkty? Z jakich lakierów hybrydowych korzystasz? Czy zauważyłaś, że często wzorniki lakierów przekłamują rzeczywistą barwę lakieru? Co robisz, z jakich sposobów korzystasz, aby urozmaicić swój manicure?

 

______________________________________________________________

Kontakt/współpraca (cooperation): dystyngowanapanna@gmail.com

Facebook: http://www.facebook.com/dystyngowanapanna

Instagram: @dystyngowanapanna / http://www.instagram.com/dystyngowanapanna

Twitter: @dystyngowanap / www.twitter.com/dystyngowanap

27 komentarzy:

  1. wygląda ciekawie :) nie słyszałam o tej marce. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawa recenzja i produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam testowac nowe marki. Ciagle siegam po cos nowego. Szkoda tylko, ze czesto nowosci nie okazuja sie hitami, a wrecz przeciwnie... lubie takie posty, wiem czego sprobowac, a co omijac szerokim łukiem;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie słyszałam! Może to dlatego że ja znam tylko Shellac i OPI? :) Wyszło na prawdę fajnie !

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja używam tylko standardowych lakierów, więc o tych jeszcze nie słyszałam. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawa recenzja, ja jednak wolę moje sprawdzone kosmetyki. Chociaz czasem warto wypróbować cos nowego, gdyż moze okazać się to lepsze :) jak mi się to nawinie postaram się kupic :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Aleksandra Sajecka16 marca, 2017 22:54

    Spokojniej, ja również jako kobieta mam problem z rozróżnieniem, a co dopiero nazwaniem niektórych kolorów. W sumie to pierwszy raz słyszę o tej marce, ale warto dać jej szansę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj tak. Firmy zabijają się o klientów,przez co produkt znacznie traci na jakości :( Ale są jeszcze perełki,które można znaleźć i cieszyć się z używania 😍

    OdpowiedzUsuń
  9. Opi? nigdy nie słyszałam! 😱 Muszę poszukać. Obie dowiedziałyśmy się czegoś nowego 💗

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwierz mi,że warto spróbować i jestem przekonana o tym,że znalazłabyś co najmniej kilka,które przypadłyby Ci do gustu ❤

    OdpowiedzUsuń
  11. Zachęcam :) Wiadomo,że gdy stosujemy stale ten sam produkt mamy pewność, że nic nam nie będzie,ponieważ przy nowych produktach nie wiemy,czy np. nie pojawi się nagle uczulenie. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Bałam się,że to ze mną coś nie tak. Podobno kobiety są fantastyczne w rozpoznawaniu i nazywaniu kolorów... Ja niestety widocznie tą cechę odziedziczyłam po tacie :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Nigdy nie słyszałyśmy o tej marce. Tym bardziej - najwyższa pora wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo fajny kolor i nigdy nie słyszałam o tej firmie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja już jakiś czas zamierzam kupić lampę :)
    Jak tylko to zrobię to z przyjemnością wypróbuje. Ale Ty Kochana masz piękne pazurki... U mnie niestety po ciąży miękkie jak papier :)
    Buziaki Kochana.

    OdpowiedzUsuń
  16. Też tak uważam. Jakoś jest fantastyczna i w niczym nie odbiegają tym dwóm najpopularniejszym markom. Ba! Myślę,że są nawet lepsze od jednej spośród nich :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Polecam zapoznać się z ich ofertą! Na pewno znajdziesz coś dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. U mnie bez ciąży są podobne. Aktualnie biorę skrzyp w tabletkach i już zauważyłam znaczną poprawę :) nie wiem czy po ciąży można go stosować,ale fajna alternatywą jest herbata ze skrzypu :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Szczerze mówiąc pierwsze słyszę o takiej marce, chodź ostatnio jakoś dużo nowy marek lakierów hybrydowych wypłynęło na rynek, jednak o tej nie słyszałam
    Ładny kolor :)
    Zapraszam na http://anitabloguje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Dziękuję 😍 To prawda. Rynek pod tym względem coraz bardziej się rozwija :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Zachęcam wobec tego do zapoznania się z ich produktami :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie słyszałam wcześniej o tej firmie, więc spojrze poszukam ^^

    Zapraszam do obserwowania i komentowania mojego bloga :)
    Nowy Post!-click

    OdpowiedzUsuń

Cześć! Cieszę się, że tu jesteś i będę wdzięczna, jeżeli zostawisz pod tym wpisem komentarz.
Miłego dnia!

Komentując wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych.

Copyright © 2016 Dystyngowana Panna Blog , Blogger