poniedziałek, 23 kwietnia 2018

Hybrydy jak marzenie - Vasco Nails ulubieńcem marca!





Od kilku lat wykonuję manicure hybrydowy. Na początku chodziłam do kosmetyczki, a później wzięłam sprawy w swoje ręce, kupiłam podstawowy zestaw i zabrałam się do pracy. Nie jest to jednak tak łatwe jakby się mogło wydawać. Zawsze brakowało mi wprawy w malowaniu, przez co bardzo często miałam zalane skórki. Myślałam, że to wina braku umiejętności, więc nie patrzyłam jakoś szczególnie na to jakich lakierów używam. Zazwyczaj stawiałam na dwie najpopularniejsze marki, aczkolwiek do jednej zawsze podchodzę bardzo sceptycznie. Nie mniej jednak starałam się w jakiś sposób okiełznać moje paznokcie, przede wszystkim dlatego, że moja naturalna płytka paznokcia jest po prostu okropna i przyprawia mnie za każdym razem o gęsią skórkę. Odkąd pamiętam są tak miękkie, że nie mogę ich zapuścić nawet o milimetr, a przy jakiejkolwiek długości od razu pękają. Przez kilka ostatnich lat przetestowałam wiele suplementów diety i odżywek, ale żadna nie poradziła sobie z nimi tak dobrze. Przez to, że nie mogę wyhodować swoich paznokci, robiłam za każdym razem paznokcie żelowe, dłuższe, bo ręka wygląda wtedy o wiele lepiej, dłoń wygląda smuklej, a palce są jakby zgrabniejsze, cieńsze.


Nie zawsze byłam zadowolona z tego jak sprawdzają się dotychczasowe lakiery, więc zaczęłam szukać innych marek, bardziej niszowych, bo nie raz przekonałam się, że mają wspaniałe kosmetyki, w naprawdę dobrych cenach i są bez porównania lepsze od tych, które posiadają te wszystkie "głośne" marki. Krótko po tym znalazłam Vasco Nails i dzisiaj chciałabym Wam przedstawić komplet, który pozwoli Wam utworzyć wiele ciekawych stylizacji paznokci.


Jeżeli dopiero zaczynasz swoją przygodę z manicure hybrydowym, musisz zrobić kilka testów dzięki którym uda Ci się znaleźć lakiery idealne. Na początku chciałabym przedstawić Wam dwa produkty must have każdej stylizacji:

Baza



Baza pod lakier hybrydowy jest najważniejsza. Odpowiednio dobrana sprawi, że manicure będzie na Twoich pazurkach nienaganny i to przez kilka najbliższych tygodni. Kładzie się go bezpośrednio na płytkę paznokcia, żel lub lakier. Przedstawiona wyżej baza jest bardzo wygodna w aplikacji. Ma delikatny zapach, który mi kojarzył się z miętą, odrobinę przypominał mi przez chwilę maść Vicks, której zapach kocham. Jest on niewyczuwalny w żadnej chwili, czy to podczas odkręcania buteleczki, aplikowania bazy czy już w trakcie utwardzania, ja poczułam bo z ciekawości powąchałam.



Top
Pędzelek jest bardzo wygodny, bez problemu można dokładnie zaaplikować bazę na płytkę paznokcia, dojeżdżając do samych skórek, co dotychczas było dla mnie prawdziwym wyczynem, ponieważ zazwyczaj przy okazji zalewałam je strasznie.


Top bardzo przypadł mi do gustu. Łatwo się aplikuje, jest dość gęsty i co najważniejsze, nie spływa. W przypadku tego produktu nie poczułam żadnego konkretnego zapachu, co zasługuje na plus. Na pochwałę zasługuje fakt, że po nałożeniu go na lakier, ten pięknie się błyszczy. Coś wspaniałego! Dotychczas spotkałam się z tylko jednym topem, który dawałby taki efekt.



Tak jak w przypadku bazy, pędzelek jest bardzo wygodny. Również bez problemu pokryjemy nim pomalowaną płytkę paznokcia nie zalewając skórek. Z mojego własnego doświadczenia wynika, że im lepszy, bardziej precyzyjny pędzelek, tym łatwiej jest pomalować paznokcie nie zalewając sobie skórek. Polecam!

Lakier Cat Eye, nr 135



Nigdy dotychczas nie używałam tego typu lakierów. Bardzo się bałam, że efekt końcowy może mnie nie zadowolić, ponieważ przez brak doświadczenia manicure mi nie wyjdzie. Korzystając z wiedzy wielu doświadczonych manicurzystek, obejrzałam kilka filmików co zrobić, aby ten manicure wyszedł ładnie, zabrałam się do pracy.




Jak możecie zauważyć na powyższym zdjęciu lakier jest ciemny z pięknie mieniącymi się drobinkami. Wygląda cudownie i już w takiej wersji mógłby spocząć na moich paznokciach. Zabierając się za robienie paznokci jako kolor bazowy nałożyłam czerń, gdyż to tak jakby podbija efekt, który uzyskujemy. Ciężko jest mi powiedzieć jakby to mogło wyglądać na innym kolorze, ponieważ dotychczas spotykałam się z wersją cat eye na czerni.




Do lakieru dołączony został niewielki magnes. Jest bardzo wygodny w użyciu i z łatwością można nim pracować na tym lakierze. Nie od razu Rzym zbudowano, więc i nie od razu zaczęła mi ta piękna linia mieniących się drobinek wychodziła, ale nie poddawałam się!



Tutaj możecie zobaczyć efekt końcowy. Mistrzem w manicure nie jestem i też w jakimś stopniu ciężko było mi uchwycić paznokcie na zdjęciu. Możecie na nim zobaczyć już lekki odrost, podczas gdy reszta manicure wygląda świetnie. Top nadał paznokciom pięknego błysku, a cat eye, zależnie od tego pod jakim kątem patrzymy, przybiera kolor zieleni lub różu/fioletu. Jak dla mnie, rewelacja!

Lakier lawendowy, nr 082


Choć zdjęcie nie do końca odwzorowuje ten kolorek, to przyznam szczerze, że od razu skradł moje serce. Pastel idealny na wiosnę i lato.








Jak możecie zobaczyć na zdjęciu, popada w lekki fiolet, bardzo delikatny. Jest dość gęsty, przez co dwie warstwy lakieru robią naprawdę świetną robotę. Nic nie prześwituje, nakłada się równomiernie na paznokcie i cieszy oko od pierwszej warstwy.

Lakier Cristal, nr 701
 


Muszę wam się przyznać, że dotychczas nie miałam w swojej kolekcji żadnego lakieru z brokatem, dlatego bardzo ucieszyłam się, gdy mogłam go wybrać. Wybrałam srebro, ponieważ jest na tyle uniwersalne, że można użyć go w połączeniu z każdym lakierem, a także świetnie sprawdzi się do wykonania świecących zdobień.




Błyszczących drobinek jest mnóstwo. Nakładając go bezpośrednio na bazę miałam obawy, że będę musiała nałożyć kilka warstw, przez co paznokcie będą naprawdę bardzo grube i "ulane". Bardzo się pomyliłam. Druga warstwa dokładnie pokryła wszelkie prześwity, a to dzięki temu, że jest naprawdę bardzo gęsty. Aplikacja to prawdziwa bajka, a nawet gdy gdzieniegdzie odskoczy wam brokat, to z łatwością usuniecie go z powierzchni skóry. 




Na powyższym zdjęciu możecie zauważyć go w połączeniu z omawianym wcześniej odcieniem Lavender. Moim zdaniem efekt wyszedł naprawdę świetny i całość ładnie się zgrywa. Jak wspominałam, srebro jest tak uniwersalne, że pasuje do wszystkiego! 


Lakier Cloud, nr 028




Z uwagi na to, że odkąd rozpoczęłam moją przygodę z lakierami hybrydowymi, zawsze wybierałam dość ciemne kolory lub biel. zdecydowałam się ożywić swoje dłonie jasnymi pastelami, stąd mój wybór padł zarówno na Lavender jak i na Cloud. Od dawna podobał mi się taki pastelowy błękit, który kojarzy mi się z pięknym, czystym niebem spowitym delikatnymi obłoczkami. Nic więc dziwnego, że go wybrałam. Jeśli miałabym określić kolokwialnie jaki jest, to powiedziałabym, ze to prawdziwy sztos!



Tak jak w przypadku swojego pastelowego poprzednika, aplikuje się bajecznie łatwo. Dwie cienkie warstwy wystarczą, niezależnie od tego czy maluje się naturalną płytkę czy też pokrywa nim żel czy akryl. 2x30s w lampie LED i manicure gotowy, bo nic się nie ścina ani nie marszczy.

Po raz pierwszy spotkałam się z marką lakierów hybrydowych, które mają tak precyzyjne pędzelki. Dzięki temu po raz pierwszy od ponad roku pomalowałam paznokcie wręcz nienagannie, bez zalanych skórek, nierówności i prześwitów. Aplikacji lakierów Vasco Nails jest bajecznie łatwa i zdecydowanie mogę polecić te lakiery osobom początkującym, ponieważ na pewno nie zrażą się do robienia manicure hybrydowego. Precyzja na pewno jest największym atutem tej marki i jako osoba, która we wszelkich czynnościach wymagających jakichkolwiek zdolności plastycznych ma dwie lewe ręce, mogę je wam polecić. Co najważniejsze, a czego zawsze boję się najbardziej w przypadku lakierów hybrydowych, nie uczulają! Skradły moje serce i zdecydowanie będę sięgać po nie przy każdej możliwej okazji.

Znacie lakiery Vasco Nails? Robicie manicure hybrydowy?

7 komentarzy :

  1. Lakier lawendowy, nr 082 najbardziej mi się podoba <3

    OdpowiedzUsuń
  2. nie znam,ale z miłą chęcią poznam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Twoim pierwszym mani jestem wprost oczarowana - jakie piękne, długie pazurki <3

    OdpowiedzUsuń
  4. jak zywkle Twoje paznokcie powalają ;) no i długośc odpowiednia!

    OdpowiedzUsuń
  5. nie słyszałam jeszcze o tej firmie, muszę ją koniecznie wypróbować!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale ślicznie wyglądają i ten pierwszy kolor wygląda ślicznie :)

    OdpowiedzUsuń

Cześć! Cieszę się, że tu jesteś i będę wdzięczna, jeżeli zostawisz pod tym wpisem komentarz.
Miłego dnia!

Komentując wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych.

Designed by Blokotek. All rights reserved.