Sushi, czyli gotowany ryż zaprawiony octem ryżowym z różnymi dodatkami, jest potrawą, która już jakiś czas temu zyskała aprobatę Polaków. Pamiętam, gdy jeszcze kilka lat temu to danie nie było tak popularne, a w moim mieście ciężko było znaleźć restaurację, która mogłaby się w tym specjalizować.

Amatorów sushi jest coraz więcej, sama pośród znajomych mam wiele osób, które za sushi dałyby się pokroić. Wiele osób może się dziwić, jak to możliwe, żeby ktoś lubił ryż z surową rybą i od razu z góry zakłada, że to smakuje okropnie. Nic bardziej mylnego! Jeśli jeszcze nigdy nie próbowałeś/aś sushi, to w żadnym wypadku nie obieraj na swój pierwszy raz tego, które można znaleźć w lodówkach popularnych marketów. NIGDY.

Dlaczego? Bo smak paczkowanego sushi nie dościga tego, które można znaleźć w restauracjach. Sama się tak sparzyłam, gdy na próbę kupiłam jedno pudełeczko w bardzo popularnym owadzie. Po pierwszym kęsie przeklinałam w myślach dzień, w którym wpadłam na tak kretyński sposób i próbowałam zrozumieć, jak ludzie mogą się tym zajadać, skoro ta surowa ryba z ryżem jest taka feee.Oczywiście jak niewierny Tomasz w żadnym wypadku nie chciałam uwierzyć opowieściom narzeczonego o tym, że sushi jest pyszne i zupełnie niezrozumiałym było dla mnie jak to możliwe, że on to jadł, skoro to jest koszmarne!

Źródło: http://www.bunnyhandroll.pl/

Po latach, za sprawą przypadku, trafiłam do restauracji. Miałam pewne opory, ale stwierdziłam, że jak nigdy nie spróbuję prawdziwego sushi, to tak naprawdę nigdy się nie przekonam jak to właściwie smakuje. I to był właśnie strzał w 10! Teraz w ogóle nie dziwię się, że jest tylu amatorów tej potrawy.

Pamiętajmy również o tym, że sushi jest bardzo zdrowe! I to największy atut (oprócz walorów smakowych) tej potrawy. Jak wspominałam na początku, ryż zaprawiany jest octem ryżowym, który wpływa między innymi na obniżenie ciśnienia krwi. Często również możemy spotkać marynowany imbir (polecam, rewelacja!), który poprawia naszą koncentrację, ale działa również przeciwobrzękowo, odświeża kubki smakowe, a także łagodzi bóle głowy czy te występujące w trakcie miesiączki. Nori, czyli alga, która pozwala zdyscyplinować ryż i dodatki, a zatem nadać sushi tak popularny kształt, jest źródłem wielu korzystnych dla naszego organizmu witamin i minerałów, a także wzmacnia metabolizm, co jest bardzo ważne, zwłaszcza zimą.

 

O zaletach sushi można tak naprawdę prawić bez końca, ale jak wskazuje nazwa, dzisiaj miało być o najlepszym sushi w mieście! Z uwagi na to, że mamy ferie i często w tym czasie podróżujemy, chciałabym Wam polecić sushi w Gdyni, gdyż jest to miejsce godne uwagi, które od pierwszych kęsów rozpieści Wasze podniebienie i połechce kubki smakowe. Na uwagę zasługuje również fakt, iż jest to pierwszy street food sushi w mieście, a więc doskonała wersja dla osób zabieganych i zapracowanych.

Lubicie sushi? A może mieliście okazję odwiedzić już Bunny handroll w Gdyni? Koniecznie dajcie znać!

13 Comments

Leave A Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *